| DOKTOR DOBREJ GENERACJI |
| Wpisany przez Jarosław Wojciechowski | |||
|
DOKTOR DOBREJ GENERACJI
Mało kto pamięta o tych z nas, mądrych i dobrych wychowawcach dzieci i młodzieży którzy, poprzez taniec docierają do najlepszych cząstek ludzkiej osobowości. A poza tym chciałbym, aby za kliknięciem czarodziejskiej myszki każdy w świecie mógł poznać tych, którzy po prostu na to zasługują. Ryszard Teperek, a właściwie dr Ryszard Teperek bo tytuł naukowy przylgnął do niego jak dobra koszula albo szyld, od wielu lat jest jednym z głównych animatorów ruchu znanego jako tańce polskie w formie towarzyskiej. Oj niezwykła jest historia jaką toczy Pan Ryszard. Nie znam jej całej, jedynie fragment i to wcale nie duży. Najpierw sport czyli tańce towarzyskie. Ze swoją małżonką niejednokrotnie stawali na najwyższym podium jako mistrzowie Polski. Jednocześnie losy rzucają do warszawskiego AWF gdzie staje się nauczycielem dla tysięcy studentów wychowania fizycznego. W 1970 roku zakłada Zespół Tańca Ludowego Akademii Wychowania Fizycznego (działający do dnia dzisiejszego). Jego wychowankowie rozsiani po całej Polsce nauczyli już nie jednego krakowiaka czy poloneza. Miły, jak zawsze kulturalny, chętny do pomocy i rady, kompetentny, oczytany, zakochany w tańcu i zawsze przygotowany do dyskusji na jego temat. Dzisiaj taniec w życiu Pana Doktora ma wielką konkurencję w postaci wnuczków niewątpliwie zaprzątających jego uwagę. Znajduje jednak czas na rodzinę i zainteresowanie. Tak myślę, skoro tak wiele mamy mu do zawdzięczenia, my, czyli Ci od tańców polskich. W kuluarowych rozmowach na temat działalności w "tańcach polskich" niejednokrotnie przewija się motyw oparcia podbudowy "ideologicznej" o wielkich tego świata. Nie tak dawno temu usłyszałem z ust osoby rzetelnej i dobrze znanej redakcji, że Ryszard Teperek startował w turniejach tańca towarzyskiego w tym samym czasie co nieżyjący już syn pierwszego propagatora tańca towarzyskiego w Polsce Profesora Mariana Wieczystego - Artur Wieczysty. Ho, ho pomyślałem, trzeba przyznać, że tytuły Mistrzów Polski w takim towarzystwie mają wyjątkową wartość. Wracajmy jednak do dnia dzisiejszego. Czy wiecie, że właściwie wszystkie projekty regulaminów były i są szkicowane przez wiadomą osobę. Kto z nas miał potrzebę opracowania regulaminu czegokolwiek samodzielnie wie, ile trudu i przygotowań to kosztuje. Kiedyś zapytałem Pana doktora ile czasu w miesiącu poświęca na tańce polskie ?
|
;







